wtorek, 10 grudnia 2013

Świąteczne ozdoby z masy solnej

Od wielu lat w moim domu pojawiają się świąteczne ozdoby z masy solnej. Zazwyczaj wykonane przez Najmłodszych (K&M) w przedszkolu lub szkole. W tym roku postanowiłam jednak przygotować takie ozdoby według własnego pomysłu - choć Najmłodsi również mieli w tym przedsięwzięciu swój udział:)



 Najpierw jednak trzeba było znaleźć przepis na masę solną idealną - niezbyt ciężką i w ładnym kolorze. I oto, co wyszło z piekarnika...:)


Do przygotowania masy solnej użyłam:
1 szklanki mąki pszennej
1 szklanki mąki kukurydzianej
1 szklanki drobnej soli
ok. 1 szklanki wody

Wszystkie suche składniki należy razem wymieszać i dodawać stopniowo wodę, aby uzyskać uzyskać pożądaną konsystencję (ciastoliny)... 
Składniki powinny ładnie połączyć się tworząc zwartą masę.
Z masy należy wyciąć świąteczne kształty (ja dodatkowo użyłam pieczątki), ułożyć na blasze z papierem do pieczenia i piec w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni (z termoobiegiem) przez ok.      45-60 minut. Każdy piekarnik jest inny, a więc należy nasze ozdoby monitorować. Warto również w połowie czasu pieczenia przewrócić ozdoby na druga stronę, aby równomiernie się wysuszyły. 
Po upieczeniu ozdoby z masy solnej powinny mieć kolor makaronu. 
Przed pomalowaniem należy je całkowicie wystudzić. 


A jak pomalować ozdoby z masy solnej??? Farbkami... Flamastrami... Kredkami... Jest wiele sposobów. Ja jednak postanowiłam wykorzystać niepotrzebne/przeterminowane lakiery do paznokci:) Okazało się, że pomalowane lakierem ozdoby są błyszczące i bardzo szybko schną...




Masa solna, z której przygotowałam ozdoby jest lekka, dlatego też będzie można śmiało zawiesić je na choince. Mam nadzieję, że będą się prezentować ładnie...:) Oczywiście ozdoby te nie są idealne, ale czy muszą? W końcu były przygotowane samodzielnie, w domu i dosłownie za "parę groszy":)
Pozdrawiam,
Asia


P.S. Coraz bliżej święta:)


4 komentarze:

  1. Cudne ozdoby! Czasami się zastanawiam czy też czegoś nie ulepić, ale ochota szybciej odchodzi niż przychodzi :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię takie "majsterkowanie":) Zachęcam:)

      Usuń
  2. Tu to masz talent, nie mialabym chyba aż takiego zaparcia.
    ale kto wie może zrobię kiedyś :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)
Zapraszam do kontaktu również drogą mailową: ciastco@gmail.com.
Pozdrawiam!
Asia