czwartek, 26 września 2013

Pasztet z pestek dyni i konfitura z czerwonej cebuli ☼

Pasztet z pestek dyni "chodził za mną" od dłuższego czasu. 
Poszukiwałam przepisu, który będzie bardzo prosty i bez dodatku mąki, czy chleba. 
Niestety nie udało mi się takiego znaleźć, dlatego koniczna była kombinacja:) 
I opłaciło się - pasztet wyszedł pyszny. 
A jako dodatek do pasztetu świetnie sprawdziła się konfitura z czerwonej cebuli...

























Taki pasztet jest bardzo prosty do wykonania. 
Nie zawiedzie wegetarian i wielbicieli mięsnych przysmaków. 
Świetny na śniadanie, doskonały jako przystawka lub przekąska w ciągu dnia. 
I baaardzo zdrowy! Szczególnie jesienią:)


























Pestki dyni mają wiele prozdrowotnych właściwości. 
Mnie przekonuje ich dobroczynny wpływ na włosy (zapobiegają wypadaniu) oraz duża zawartość witamin i mikroelementów. 
Jadam je bardzo często, jednak pod postacią pasztetu odkryłam je niedawno. 
I muszę przyznać, że pestki dyni uwielbiam w każdej wersji:)!
Pozdrawiam,
Asia ❤

Składniki (pasztet):

1 szklanka wyłuskanych pestek dyni
1 mała marchewka
1 mały korzeń pietruszki
ok. 1,5 szklanki bulionu warzywnego
2 łyżki mielonego siemienia lnianego
sól i pieprz do smaku
opcjonalnie - ulubione zioła

Przygotowanie:

Pestki dyni z marchewką i pietruszką ugotować w bulionie warzywnym do miękkości.
Całość zmiksować i dodać siemię lniane oraz sól i pieprz do smaku.
Przełożyć do natłuszczonej formy (ja użyłam 3 kokilek) 
i piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 45-60 minut. 

Składniki (konfitura z czerwonej cebuli):

2 cebule
1 łyżka oliwy z oliwek lub masła
1 płaska łyżka ciemnego syropu z agawy lub brązowego cukru
1 łyżka octu balsamicznego
sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Cebulę pokroić w półtalarki i zeszklić na patelni z dodatkiem oliwy z oliwek.
Dodać syrop/cukier i dusić do miękkości (na małym ogniu).
Dodać ocet balsamiczny oraz sól i pieprz do smaku i dusić jeszcze przez kilka minut.

Smacznego!

P.S. Nie mam pojęcia jak długo można te smakołyki przechowywać w lodówce, ponieważ nie udało mi się sprawdzić:)


2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Mnie ciekawił od dawna. Kiedyś kupiłam podobny w sklepie ze zdrową żywnością, ale wbrew temu co mogłoby się wydawać jego skład nie zachwycał. Dlatego postanowiłam porwać się na własną wersję:)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)
Zapraszam do kontaktu również drogą mailową: ciastco@gmail.com.
Pozdrawiam!
Asia