wtorek, 4 czerwca 2013

Czerwiec, truskawki i słońce

Dzisiaj będzie krótko ale i radośnie. Mamy czerwiec i truskawki i ... słońce:) Wymarzona pora roku dla mnie. Sięgając do wspomnień z dzieciństwa, czerwiec kojarzył mi się z urodzinami, obowiązkowym tortem truskawkowym i zbliżającymi się wakacjami (no może raczej końcem roku szkolnego:)). Obecnie równie niecierpliwie czekam na ten miesiąc, a głównie na letnie słońce i truskawki... A z truskawek można przygotować prawdziwe cuda i to na wiele sposobów...



Istnieje wiele tradycyjnych i unowocześnionych przepisów na potrawy z truskawkami. Jedni jedzą je prosto z koszyczka, inni posypują cukrem i polewają śmietaną. Są też tacy, którzy przepadają za koktajlem truskawkowym. Często z truskawkami spotykamy różnego rodzaju tarty lub ciasta drożdżowe. Nie mówiąc o pierogach z truskawkami... Truskawki świetnie smakują, pięknie wyglądają i bardzo wdzięcznie pozują do zdjęć:) 



Dawno, dawno temu truskawki pojawiały się w moim domu wyłącznie w czerwcu i lipcu. Od dziadków, prosto z domowego ogródka. Dzisiaj kupuję je w sklepie, ale i tak najbardziej cenię je w sezonie. Za smak, cudowny wygląd i niesamowity zapach.



A po tym krótkim wstępie zabieram się do przygotowania czegoś pysznego z tych uroczych truskawek. Może to będzie tarta, a może coś innego...? Jedno jest pewne - niedługo pojawi się na blogu:)
Pozdrawiam,
Asia

2 komentarze:

  1. No, coz truskawki to moja milosc :D Wlasnie sie nimi zajadam, prosto z koszyczka, z dzialki rodzicow :D Nigdy nie mam ich dosc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zajadam się truskawkami prosto z koszyczka tylko niestety nie z działki a ze sklepu... Ale przynajmniej z lokalnego warzywniaka...:) Pozdrawiam!!!

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)
Zapraszam do kontaktu również drogą mailową: ciastco@gmail.com.
Pozdrawiam!
Asia