poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Moja wersja bruschetty, czyli grzanki z serem, szynką i pomidorami

Czy znacie określenie "comfort food"? To posiłki domowe, poprawiające humor i z którymi wiążą się jakieś miłe wspomnienia, chociażby ze względu na towarzystwo, w którym je spożywamy. Można by pomyśleć, że do tej kategorii zaliczać się będą dania tradycyjne, skomplikowane, bulgoczące w garnku przez wiele godzin... Nic bardziej mylnego. To przeróżne dania - od śniadaniowych, obiadowych, po kolacje i desery. Od tradycyjnych po nowoczesne. Od skomplikowanych do bardzo prostych. Od czasochłonnych do szybkich lub wręcz błyskawicznych. Dla mnie i mojej rodziny "comfort food" to chrupiące i aromatyczne grzanki/bruschetty z serem, szynką i pomidorami. 


Grzanki z serem, szynką i pomidorami

Moja wersja grzanek opiera się na tradycyjnym przepisie na włoskie bruschetty. Bruschetta - (wym. brusketta) to rodzaj przekąski pochodzącej z Włoch. Jest to grzanka, której podstawą jest pieczywo, posmarowane oliwą i roztartym czosnkiem. Istnieje wiele wariantów tego dania. Najczęściej podawane jest jednak z mieszanką świeżo pokrojonych pomidorów i bazylii [źródło: Wikipedia]. 

Grzanki z serem, szynką i pomidorami

Podstawą moich grzanek jest puszysta, włoska bagietka, wyjątkowym zaś akcentem - samodzielnie przygotowana oliwa aromatyzowana czosnkiem i bazylią. Oliwę przygotowujemy podobnie jak pesto, tyle, że bez dodatku orzechów i parmezanu. W moździerzu ucieramy ząbek czosnku z solą, bazylią i oliwą z oliwek...

Oliwa aromatyzowana czosnkiem i bazylią

Przygotowaną oliwą smarujemy każdą kromkę pieczywa, dzięki czemu grzanki po upieczeniu będą wspaniale pachnieć i oczywiście smakować. Idealnym dodatkiem do grzanek będzie odrobina parmezanu, szynki i soczyste, czerwone pomidory. Wszystkie te składniki zapieczone razem na niewinnej kromce pieczywa gwarantują znakomity efekt...

Grzanki z serem, szynką i pomidorami

Grzanki, czy bruschetty to świetna przystawka lub samodzielne danie. Zbawienie na ponury dzień/wieczór. Zapachy, jakie unoszą się po całym domu podczas pieczenia grzanek od razu poprawiają humor. Do tego lampka czerwonego wina i czuję się jak na wakacjach:) A propos... Jeszcze niedawno marzyłam o wiośnie, teraz myślami jestem już przy słonecznym lecie:) A grzanki, które dzisiaj prezentuję właśnie lato mi przypominają.

Grzanki z serem, szynką i pomidorami

Gwarancją udanych grzanek będzie zastosowanie na prawdę dobrych jakościowo składników. Oczywiście zdarzało mi się przyrządzać je z tego, co akurat było w lodówce - kawałek zwykłego, żółtego sera, szynki i nieciekawe już pomidory plus zwykły, podsuszony chleb... (każdemu czasem zdarza się zapomnieć o zakupach:)) I też były pyszne! Jednak starannie wybrane składniki to obietnica na prawdę pysznego smaku.
Zachęcam i pozdrawiam,
Asia


Składniki:

  • kromki bagietki lub innego pieczywa
  • oliwa, listki bazylii, ząbek (lub 2) czosnku i sól na aromatyzowaną oliwę
  • świeże pomidory pokrojone w ćwiartki
  • plasterki szynki
  • starty parmezan

Przygotowanie:

  1. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni.
  2. W moździerzu przygotowujemy aromatyzowaną oliwę: czosnek ucieramy z solą, dodajemy bazylię i oliwę z oliwek. Ucieramy do momentu uzyskania zielonej oliwy z oliwek. 
  3. Kromki pieczywa smarujemy aromatyzowaną oliwą. Układamy na nich kolejno: odrobinę parmezanu lub innego sera, plasterki szynki, kawałki pomidorów oraz znów odrobinę parmezanu/sera. 
  4. Pieczemy ok. 15 minut lub do roztopienia się górnej warstwy sera i chrupiącego brzegu pieczywa.
  5. Dekorujemy listkami bazylii i serwujemy/zjadamy od razu:)

Smacznego!

4 komentarze:

  1. Kocham ciągnący się ser...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również:) od czasu do czasu oczywiście... chociaż podobno domowe jedzenie nie tuczy:)

      Usuń
  2. O jakbym chciała by była to prawda ;)
    Asiu świetny pomysł z oliwą wraz z bazylią, proponuję w ramach eksperymentów użyć oliw z nutą smakową. Poza tym świetny blog ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję bardzo i zapraszam:) oliwy smakowe uwielbiam - najbardziej cytrynową, ale używałam też z rozmarynem, czosnkową i z papryczkami chilli. sprawdzają się świetnie. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz:)
Zapraszam do kontaktu również drogą mailową: ciastco@gmail.com.
Pozdrawiam!
Asia